Zaburzenia depresyjne – objawy i rozumienie

Zaburzenia depresyjne – objawy i rozumienie
0 13 listopada 2014

leaves-72908_1280

Jesień… piękna, trochę nostalgiczna pora roku. I choć tym razem możemy cieszyć się jej urokami o wiele dłużej niż zwykle, to i tak kojarzy nam się z przemijaniem, smutkiem, czy przygnębieniem. Krótkie, szare, często mokre dni oraz długie, zimne wieczory nie nastrajają pozytywnie. Powszechnie też mówi się, że jesień sprzyja depresji. Nie każdy jednak zastanawia się nad tym, co to jest depresja, jakie są jej objawy i jak się ją leczy. Chcielibyśmy zatem przybliżyć ten temat.
Zapraszamy do lektury.

Zaburzenia depresyjne – objawy i rozumienie

Pomimo rosnącej świadomości społeczeństwa dotyczącej tematyki zaburzeń psychicznych, wciąż spotykamy się z częstą stygmatyzacją, w skrajnych przypadkach prowadzącą do całkowitej izolacji osób cierpiących z powodu różnorodnych problemów psychicznych i emocjonalnych. Brak zrozumienia, niechęć bliskich wobec kontaktu z chorym – wzmacnia to poczucie. Obraz ten pokazuje jak ważną rolę pełni odpowiednia postawa profesjonalistów w przekazywaniu rzetelnych, zrozumiałych informacji oraz pielęgnowanie sprawdzonych sposobów i poszukiwanie nowych, efektywniejszych metod zwiększania świadomości społecznej w zakresie tematyki zaburzeń psychicznych.

W przypadku pojęcia „depresji”, bez wątpienia mamy do czynienia z wszechobecnym terminem, który został włączony do języka potocznego i jest używany, nierzadko – bez jakiejkolwiek wiedzy o jego znaczeniu. Szereg zjawisk, zachowań i sytuacji bywa określanych potocznie – jako „depresyjne”. Czasami termin depresja jest używany w odniesieniu do czyjejś osoby, postawy bądź jakiegoś specyficznego stanu psychicznego. Należy sobie zadać pytanie: czym w zasadzie jest depresja? W jaki sposób się przejawia? Jak ją rozpoznać?

W niniejszym artykule poruszę kwestię zburzeń depresyjnych, starając się uchwycić najważniejsze informacje w oparciu o występujące objawy, genezę tych zaburzeń oraz przedstawienie podstawowych mechanizmów psychologicznych przyczyniających się do cierpienia.

Depresja jest zaburzeniem należącym do kategorii zaburzeń afektywnych (zaburzeń nastroju). W obrazie choroby pojawia się charakterystyczne obniżenie nastroju, obniżenie napędu psychoruchowego, często – lęk oraz zaburzenia rytmu okołodobowego. Według klasyfikacji ICD-10 (Międzynarodowa klasyfikacja chorób), do typowych objawów należą: nadmierna męczliwość, osłabienie koncentracji i uwagi, niska samoocena i mała wiara w siebie, poczucie winy i małej wartości, negatywne, pesymistyczne nastawienie do przyszłości, myśli oraz czyny samobójcze, zaburzenia snu oraz zmniejszony apetyt.

Objawy te mogą występować w różnym nasileniu, zależnie od głębokości zaburzenia. Dlatego można dokonać podziału na: ciężkie epizody depresji, umiarkowane i łagodne. Należy wspomnieć, iż kliniczne rozpoznanie depresji, nie zawsze jest jedynym możliwym rozpoznaniem u danego pacjenta a może współtowarzyszyć bądź nakładać się na obraz innych zaburzeń psychicznych.

W głębokiej depresji, często pojawiają się objawy somatyczne np. Bóle głowy, bóle innych części ciała. Niekiedy pojawiają się także objawy typowe dla psychoz np. urojenia, będące błędnymi zbiorami przekonań, od których chory nie chce odstąpić. Nie podlegają one logicznej analizie i wymykają się jakimkolwiek argumentom. Zazwyczaj osoby w trakcie ciężkich epizodów depresji, są w silnym stopniu zagrożone popełnieniem samobójstwa.

Objawy zaburzeń depresyjnych mogą być także maskowane przez szereg różnych zachowań, w tym: nadużywanie alkoholu, zachowania histeryczne, nadmierne rozdrażnienie, dolegliwości hipochondryczne oraz narastające nasilenie lęków i fobii u danej osoby. Aby dokonać rozpoznania epizodu depresyjnego zazwyczaj wystarczy okres dwóch tygodni utrzymywania się objawów. Czasami jednak rozpoznania można dokonać przy krótszym okresie trwania, gdy objawy stają się bardzo intensywne.

Istnieją także łagodniejsze formy zaburzeń depresyjnych – wówczas mówimy o dystymii. Dystymia charakteryzuje się mniejszym, łagodnym nasileniem i długim okresem trwania. Osoby, które chorują na dystymię, mogą być postrzegane przez otoczenie, jako z natury „depresyjne”, i „pesymistyczne”. Niewielkie nasilenie i długość trwania powoduje, iż czasami mówi się o depresyjnym zaburzeniu osobowości lub nerwicy depresyjnej.

Skąd biorą się zaburzenia depresyjne i jak je można rozumieć?

Specjaliści z dziedziny zdrowia psychicznego, by zrozumieć naturę depresji, jej wpływ i udzielić adekwatnej pomocy osobie cierpiącej, mogą sięgnąć po jedną z wielu teorii psychologicznych, które ujmują genezę zaburzenia oraz pomagają stworzyć odpowiednie ramy do udzielenia takiego wsparcia. W niniejszym artykule zostanie przedstawiona teoria depresji z perspektywy psychodynamicznej.

W dzisiejszym myśleniu psychodynamicznym uznaje się zarówno istotną rolę wpływu czynników genetycznych i biologicznych, jak i temperamentalno – środowiskowych. Oznacza to, iż predyspozycje genetyczne, inne współwystępujące choroby, przebyte urazy, a także sposoby radzenia sobie z nimi, wzorce postępowania, przeżywania, przeszłe i aktualne wydarzenia z życia pacjenta są brane pod uwagę. Zazwyczaj, dopiero interakcja wszystkich tych czynników prowadzi do pojawienia się zaburzeń.

W modelu psychodynamicznym zwraca się uwagę na związek pomiędzy doznanymi stratami, urazami oraz stresującymi sytuacjami w okresie dzieciństwa a ich wpływem na życie dorosłe. W psychoterapii zaburzeń depresyjnych istotne staje się odkrycie zarówno świadomych, jak i nieświadomych znaczeń tych sytuacji i przeżyć dla pacjenta.
Freud, jako pierwszy uważał, iż straty doznane w dzieciństwie kształtują swego rodzaju podatność na depresję w późniejszym życiu, czego powodem jest złość kierowana do swojego wnętrza w wyniku utraty ukochanej osoby. Przykładem może być samoobwinianie się, niskie poczucie własnej wartości – dosłownie tak, jakby jakaś część wewnątrz psychiki pacjenta zmarła razem z utraconą osobą.
Należy zwrócić uwagę na odczucia osoby cierpiącej, dla której czasami depresja bywa skuteczną osłoną przed innymi emocjami. Stany depresyjne mogą chronić przed doświadczaniem innych, niewyrażonych, tłumionych emocji. Wiele osób cierpiących na depresję okazuje się niezwykle surowymi wobec samych siebie. Stawianie sobie nierealistycznych oczekiwań i celów przyczynia się do kolejnego doznawania porażek i licznych zawodów, w przypadku ich niespełnienia. Przyjrzenie się historii życia może pokazać, że wiele relacji z ważnymi osobami; rodzicami, opiekunami – nacechowanych było surowymi wymogami wobec takiej osoby. Te oczekiwania względem siebie są echem przeżyć i zostają trwale wpisane w sposób myślenia i odczuwania.
Często bywa tak, iż jakieś zdarzenie w życiu codziennym reaktywuje dawno zapomniane, czy zablokowane uczucia smutku, żalu i przypomina o doznanych stratach, zdawałoby się pogrzebanej już przeszłości. Dlatego ważne znaczenie przypisuje się próbie zrozumienia relacji pomiędzy historią życia, a teraźniejszością pacjenta. Ma to służyć zrozumieniu czynników, które mogą podtrzymywać stany depresyjne i wpływać na aktualną sytuację.

Osoby cierpiące na zaburzenia depresyjne, mierzą się z dojmującym poczuciem bezsilności i niemocy. Nie potrafią odnaleźć wyjścia ze swoistej pułapki, tworzonej z nieadekwatnych wymogów wobec siebie, braku przyzwolenia na przeżywanie i akceptację emocji, zwłaszcza tych związanych z doświadczaniem słabości, co umożliwiłoby poszukiwanie pomocy. Z boku wyglądać to może jak pewien rodzaj sabotażu własnych działań, swojego życia, czy chęci życia. Doznawać można wrażenia, iż osoby depresyjne posiadają wewnątrz siebie jakąś część, która jest martwa – straciła swoją witalność.

W dzisiejszym psychodynamicznym myśleniu o depresji ważne wydaje się przekonanie o istotności samooceny i sposobach jej utrzymywania. Jeżeli przyjmiemy, że poczucie własnej wartości dziecka jest budowane w relacji z najważniejszymi osobami i tak też się kształtuje, wówczas wpływ takiego środowiska będzie rzutował na stabilność samooceny w przyszłości. Doznane zaniedbania i utarty w ramach tych relacji schemat – mogą mieć ogromny wpływ na znane sposoby chronienia się przed zagrożeniami dla swojej samooceny oraz na metody podtrzymywania jej spójności. Brak doświadczeń związanych z rodzicielskim ciepłem, zrozumieniem, doświadczeniem więzi, mogą stać się z czasem ważnym wyznacznikiem stosunku do siebie, innych oraz świata. Przyczynia się również do tworzenia zagrażającego środowiska, w którym dziecko czuje, że nie ma na kim się oprzeć, a świat staje się miejscem złym, nieprzyjaznym. Osoba taka może z czasem czuć się zubożona wewnętrznie. Dziecko czując się zagrożone, tkwiąc w zależności psychicznej i fizycznej od rodziców, uczy się chować złość powstałą z powodu niedoborów i doznanych zaniedbań, nie wyrażać jej wobec bliskich, po to by zwiększyć swoje szanse na przetrwanie w tym świecie. Dziecko będzie broniło rodziców, ich idealnego wizerunek zarówno same przed sobą, jak i przed innymi. Kosztem jest uformowanie obrazu swojej osoby, jako nieudolnej i złej. Z takim poczuciem można sobie radzić na wiele sposobów. Jeżeli osoba w swoich przeżyciach jest zła, wówczas, być może, będzie tworzyć surowe, rygorystyczne wymogi wobec siebie, po to by czasowo zwiększyć poczucie własnej wartości. Jednak nieuniknione porażki w obliczu nierealnych wymogów, spowodują załamanie kruchej samooceny i pogłębią stany depresyjne.

Patologiczną depresję, należy odróżnić od przeżyć związanych z reakcją na żałobę, która pomimo, iż może przybierać podobny obraz i powodować wiele cierpienia, jest reakcją naturalną. Często jednak niemożność rozstania się z utraconą osobą i niechęć konfrontacji z przeżyciami, które wywołuje taka utrata, prowadzi do powstania późniejszych zaburzeń depresyjnych. Niejednokrotnie straty doświadczyć można na poziomie symbolicznym, gdy miejsce ma utrata wyobrażenia na temat jakiejś osoby bądź siebie, z którym to wyobrażeniem jesteśmy bardzo związani. W myśleniu psychodynamicznym szczególną uwagę zwraca się na doznane straty, które nie zawsze przecież muszą być rzeczywiste, stanowią jednak element rzeczywistości wewnętrznej każdej osoby – przejawiają się w fantazjach, myślach i wyobrażeniach.

Jedną z metod leczenia zaburzeń depresyjnych obok farmakoterapii jest psychoterapia. Psychoterapia jest procesem leczenia „przez rozmowę” w czasie, którego psychoterapeuta stwarza bezpieczne ramy i sprzyjające warunki, by pacjent mógł dokonać zmiany.
Celem psychoterapii jest zmniejszenie cierpienia przy jednoczesnym rozwoju zdolności do czerpania z własnych zasobów w celu radzenia sobie z trudnościami. Pozwala ona stworzyć unikalną przestrzeń, w której cierpiąca osoba może poczuć się zrozumiana. Zwiększa świadomość własnych odczuć oraz pomaga zwiększyć zdolności do budowania satysfakcjonujących, głębokich relacji z innymi. Zygmunt Freud wierzył, że celem terapii, a zarazem przejawem zdrowia psychicznego jest zdolność do miłości i pracy.

Bibliografia:
1. Gabbard G. (2009). Psychiatria psychodynamiczna w praktyce klinicznej, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońsiego.
2. Światowa Organizacja Zdrowia (2000) Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne. Kraków-Warszawa: Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”.

Autor: Przemysław Dudziak
(Psycholog, absolwent 5–letnich studiów magisterskich z psychologii klinicznej w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie)

Artykuł powstał na zlecenie Fundacji Światło Dla Życia.

Dodano w Aktualności, Artykuły specjalistyczne przez M Woszczyńska